Odkrycie muzyczne roku? Pożar Moskwy.
Pierwszy raz spotkałem się z tą kapelą, będąc na tegorocznym koncercie Kultu w Spodku, gdzie grali jako support. Choć jeszcze nie zebrało się nawet pół płyty [gdy grał Kult, płyta była pełna, wrażenie, kurwa, niesamowite]; chłopaki elegancko rozgrzali atmosferę, niestety, Kazik z ekipą nie wykorzystali tego do końca, bo zbierali się na scenie chyba z 20 minut zanim zaczęli koncert “Barankiem”. A szkoda, bo wtedy czad byłby jeszcze większy. Ale wracając do sedna – postanowiłem poszukać po koncercie jakiś informacji o tym zespole – mają swoje portfolio na myspace i na www.pozarmoskwy.art.pl. Do tego, można z nimi pogadać, albo choć z polake, na forum Kultu. Gorąco trzymam kciuki za powodzenie tej grupy, może SP.Records zdecyduje się kiedyś na wydanie ich płytki? Póki co, zostało mi ściągnięcie dema z multimediów i szerzenie propagandy wśród znajomych. Kolejną niespodzianką było to, że demo nagrane jest w pełni profesjonalnie, poza “intrem”, którego idei nie rozumiem, ale niech tam, nie to jest najważniejsze, to tylko zapychacz. Utwory są świeżutkie jak wczesnowiosenny szczypiorek, z genialnymi, dojrzałymi tekstami, poprawnie zagrane i wpadające w ucho. Wokal, z charakterystyczną chrypką, jest świetny! Słychać co prawda, że nie jest to jeszcze poziom muzyczny Kultu, ale chłopaki dopiero zaczynają. I wróżę im świetlaną przyszłość, jak tylko nie poddają się i w końcu dają muzycznej dupy na jakiejś większej imprezie, w imię zasady, że wszyscy artyści to prostytutki.
Choć wyszło w tym roku kilka ciekawych płyt, żaden debiut nie spodobał mi się tak jak Pożar Moskwy. Polecam ten kawałeczek – bo tylko 4 utwory – dobrej muzyki; zostaje mi tylko trzymać kciuki za nagrywanie kolejnych kompozycji.

Zapraszamy na http://www.pozarmoskwy.art.pl lub http://www.myspace.com/pozarmoskwy do odsłuchania 2 dema i dzięki za miłe słowa.Oi!